Okiem redakcji
Opublikowano:
05.11.2024

Kwestia -polaryzacja

Biegunowość, skrajność i zdecydowana przynależność. Opowiedzenie się za, albo przeciw. Wyrazistość w głoszonych opiniach i uproszczenie społecznej percepcji poglądów. Dopasowanie do kategorii, zjawisk ustalonych i utrwalonych, wbudowanych w powszechną świadomość a tym samym pewność i poczucie bezpieczeństwa, że stoją za nami rzesze ludzi myślących podobnie. Chyba to dzieje się z poglądami, gdy są prawdziwie spolaryzowane. Nie ma ich też bez drugiej strony. Siła polaryzacji opiera się bowiem na różnicy. Niczym w historii o Batmanie i Jokerze. Czy jeden mógłby istnieć bez drugiego? A w biznesie i nieruchomościach? Istnieją tylko przestrzenie i płaszczyzny, na których wzajemnie się przecinamy. I choć chcielibyśmy być, i często uważamy się za neutralnych – czy tak naprawdę jesteśmy postrzegani?

Dziennikarz branżowy oraz wydawca magazynu Obiekty. Prezes Polskiej Rady Facility Management.

W komforcie i ciepłych gaciach

Plaga polaryzacji dzieli społeczeństwa, biznes, a nawet rodziny. Sprzyja temu bezprecedensowy wzrost obrotu informacją oraz demokratyzacja i upowszechnienie narzędzi cyfrowych. Jesteśmy poddawani stałym działaniom algorytmów budujących bańki i kokony, które kategoryzują naszą przynależność za nas.

Izolują nas tym samym od ekspozycji na niewygodny fakt, że pomiędzy czarny a białym istnieje szerokie spektrum gradientowej szarości, które dla wprawnego oka, po spięciu krańców, może nawet tworzyć kształt okręgu z nieustalonymi punktami skrajnymi.

Skomplikowane  warstwy poglądów, a także zmienność przekonań ludzkich, do których stale musimy się odnosić, sprawiają, że doświadczamy paraliżującego dyskomfortu spowodowanego świadomością, że na świecie są inni, którzy myślą zgoła inaczej i głoszą własne poglądy. A nawet jeśli nie, to my postrzegamy ich jako myślących inaczej od nas, co jawi się nam jako zagrożenie, prowokując do przejścia w tryb obronny.

A kiedy dodamy do tego nadmierne zaufanie do własnych narzędzi poznawczych i zdolności dedukcji, może się okazać, że po drugiej stronie mamy do czynienia już nie z żywym człowiekiem, a pełną projekcją własnego umysłu, któremu w końcu wypada zaufać, by nie tracić cennej energii na dalsze i w gruncie rzeczy bezcelowe empatyzowanie z drugą stroną (szczególnie że często wirtualne). Wtedy jest nam komfortowo i taki mechanizm jest zgodny z regułą obniżania poziomu wysiłku wkładanego w codzienne funkcjonowanie. Zwyczajnie jest prościej i przyjemniej. Jednak ta heurystyczna zasada często powoduje błędy poznawcze, logiczne i psychologiczne, które na tle społecznym zaczynają przyjmować gargantuiczne rozmiary.

Co nam daje niepewność?

Wpadamy zatem w pułapkę polaryzacji dość łatwo, ponieważ naturalnym mechanizmem obronnym naszego mózgu jest unikanie niepewności kosztującej nas w końcu tak wiele energii. Również mechanizmy perswazji, wymagające sporego wysiłku zanikają, zwłaszcza u osób mniej odpornych, wolno regenerujących swoje siły emocjonalne lub zwyczajnie przeciążonych. Z niepewnością stykamy się raczej w kontekście negatywnym – albo staramy się jej unikać albo dyskutujemy, w jaki sposób zapewnić, zaplanować i zrealizować scenariusze niwelującej jej poziom, zwłaszcza w biznesie jest to szczególnie ważne.

Niepewność jako stan umysłu ma jednak bardzo pozytywne cechy, o których warto tutaj wspomnieć. Jeśli nie doświadczasz niepewności lub twój zespół ich nie doświadcza, nie wytwarzasz rezyliencji w sobie i zespole. Postawy stają się chwiejne, tożsamość rozmyta, a dalekosiężne cele o wiele trudniejsze do osiągnięcia. To paradoks, ale unikając nadmiernie niepewności i broniąc się przed nią za wszelką cenę, osłabiamy nie tylko samych siebie, lecz także nasze otoczenie. Niepewność to bowiem – w kontekście polaryzacji – zdolność do określenia swoich poglądów jako: „Nie wiem”, „Nie jestem przekonany”.  Jest to również  stała i konstruktywna umiejętność podważania własnych oraz cudzych poglądów.

Funkcjonowanie w niepewności stanowi umiejętność skrajnego empatyzowania z postawami innych i zdolność rozumienia różnych perspektyw – nie tylko psychologicznych, lecz także biznesowych. To lepsza zdolność do budowania pewnej kolektywnej figury postrzegania rzeczywistości, jaką uznać by można za definicję prawdy obiektywnej.

Prawda jaka jest, każdy widzi… Kwantowa.

Polaryzacja świata korporacji i biznesu

Specyficzny stan podziału i polaryzacji społeczeństwa świata biznesu przejawia się moim zdaniem przede wszystkim tym, że z założenia nie porusza się tutaj zagadnień kontrowersyjnych i niewygodnych. Poglądy są jak nos – każdy ma swój, ale niech nie wychodzi z nimi przed szereg w miejscu pracy, gdzie etos profesjonalizmu jest głównym wątkiem powodu wspólnego przebywania.

Możemy mieć różne preferencje polityczne, wyznaniowe oraz seksualne, kochać i nienawidzić wzajemnie swoich klubów piłkarskich, ale nigdy, przenigdy, nie powinniśmy wnosić tych tematów do dyskusji w obszarze biznesu. Może to zaszkodzić szeroko pojętym celom biznesowym, a te są święte.

Jeśli zatem łączy nas tylko biznes, po co utrzymywać relacje? Aby narażać się na niewygody związane z wzajemnym dopasowaniem i ponosić niepotrzebny trud, kiedy to energię należy zużywać w jedynym i słusznym biznesowo celu?

Biznes jest niezwykle spolaryzowany – choć zachowuje, trzeba przyznać, pozory i nie odkrywa przed sobą kart. Polaryzacja ma tutaj swój dodatkowy szczególny nieujawniony, lecz czujny charakter przekładający się bezpośrednio na podważenie zaufania społecznego do roli liderów, partnerów biznesowych, współpracowników wreszcie.

Tam, gdzie do stracenia jest bowiem nie tylko energia emocjonalna i psychiczna, lecz także pieniądze, gra o to, kto straci lub uzyska wpływy na proces decyzyjny, staje się dla wielu sensem samym w sobie.

Nie ma się co dziwić, że coraz większa grupa ludzi wyskakuje z tej łódki, rezygnując z zaangażowania na rzecz biernej postawy realizującej podstawowe cele. Nie ma tu mowy o budowaniu wartości dodanej, a o budowaniu obozów i stref wpływów, w których, w iście plemiennym otoczeniu, mamy do czynienia z wodzem, poganiaczem i żołnierzami. Taka skrajność w budowaniu przynależności do działów, linii biznesowych, regionów, zespołów czy w końcu pokojów biurowych rodzi masę sprzeczności w obszarze ideologicznych różnic w zarządzaniu i strategiach biznesowych, po różnice w sposobach podejścia do społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR/ESG), technologii, innowacji czy wreszcie relacji z pracownikami i konsumentami.

Stara, dobra polaryzacja – na co to komu?

Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie stanął w obronie zjawiska. W końcu polaryzacja może mieć i dobre strony. Rodzi bowiem naturalną konkurencję, a tym samym buduje pęd do wyścigu o wzrost a nawet o jakość.

Wielu z nas takie otoczenie motywuje i sprawia, że praca jest użyteczna, oddzielając skutecznych od nieskutecznych. Buduje naturalne bariery dopasowania, które od razu weryfikują otoczenie biznesowe, oszczędzając cenny czas i energię, jakie można zainwestować w dalsze przesuwanie granic. Nie zrozumcie mnie źle, lekka polaryzacja pozwala ustalić zręby tożsamości grupom i jest naturalnie potrzebnym zjawiskiem, by wyznaczać nienazwane jednak widoczne granice broniące przed naprawdę ciężkim wysiłkiem jakim jest uzgadnianie stanowisk. Często jednak granice te są poprzedzone pasem ziemi niczyjej, milczeniem i polami niedostępności, które coś nam jednak zabierają.

Coś jednak tracimy

Nie do oszacowania są konsekwencje – zarówno dla gospodarki, jak i dla firm, jakie wywołuje okopanie się w swoich poglądach. Jedno jest pewne – polaryzacja prowadzi w dużej mierze do wzrostu nierówności. Zaawansowani gracze o dużej pozycji dominują na wielu polach, spychając średnich i mniejszych na margines. Polaryzacja wywołuje napięcia społeczne i zespołowe. Wywołuje je nawet w nas samych wywołując reakcje których sami po sobie możemy się nawet  nie spodziewać.

Reakcje gniewu i frustracji. Strachu i obaw. Lęku przed nieznanym oraz przed zmianą sensu largo. Milczący mur własnych poglądów i tzw. echo chamber w spolaryzowanym umyśle oznacza, że finalnie na nasze pytania odpowiadamy sobie sami… nawet, jeśli ustami innych.

Stracimy na tym podwójnie, bo możemy się mylić, a po drugie – czy warto przekonywać i rozmawiać z przekonanymi? Czy zwiększenie pola wartości i pomoc w uświadamianiu tożsamości i wysiłek wkładany w sprawstwo nie powinien być główną nagrodą?

W biznesie oznaczałoby to przełamanie wielu problemów, z jakimi zmagamy się w branżach chociażby z przyciąganiem nowych talentów do branż, które uważane są często za nieatrakcyjne?

Wyjście z bańki własnych poglądów i przekonań oraz większa otwartość na innych może mieć też gigantyczny wpływ na to, jak budujemy i utrzymujemy relacje z klientami. W końcu lepsze zrozumienie i dopasowanie się do zmieniających się oczekiwań jest kluczowe dla przyszłości biznesu. Ta zdolność do stałego monitorowania zmieniających się potrzeb i umiejętność interpretacji jakie czynniki mają wpływ na biznes w krótkiej, średniej i dłuższej perspektywie może narodzić się tylko, kiedy informacja przepływa w warunkach szczerych i konstruktywnych. Polaryzacja temu zwyczajnie nie sprzyja.

Dysbalans 

Żyjemy w świecie coraz bardziej złożonym i silnie powiązanym, gdzie wzajemny wpływ i przyciąganie ekonomiczne budują ciążenie w kierunku zacieśniania współpracy na wielu polach.  W miarę jak globalna gospodarka staje się coraz bardziej złożona i konkurencyjna, zrozumienie i zarządzanie polaryzacją w biznesie będzie kluczowe dla przyszłego sukcesu firm oraz stabilności rynków.

Polaryzacje wywołują silniejsze wahania, które nie są korzystne dla całego rynku, jednak mogą być i są opłacalne dla określonych grup, świadomie wykorzystujących swoją przewagę i rozumiejącą naturę zmieniającej się rzeczywistości. Dysbalans, kryzys i wahania oprócz tego że szkodzą są też ułatwieniem dla wszystkich tych którzy chcą i potrafią zmienić status quo, dla liderów i innowatorów przesuwających granice.

Polaryzacja w biznesie jest zjawiskiem globalnym, a także silnie lokalnym. Obejmuje wszystkie branże i stopnie organizacji oraz zarządzania. Jest również zjawiskiem wyobrażonym i tylko częścią rzeczywistości, na którą możemy przystać (lub nie).

Inne artykuły z tego wydania

Polaryzacja w miejscu pracy

Czytaj całość
Human Centric

Polaryzacja społeczna i ekonomiczna a wyzwania ESG w zarządzaniu portfelem nieruchomości

Czytaj całość
Zarządzanie

Neofuturyzm

Czytaj całość
Deska kreślarska